Wrzucam kilka for z dubaju, żeby nie było… ale są żałosnej jkosci, nie przedstawiają niczego ciekawego. Ale dokładnie właśnie tak ja zobaczyłam Dubaj. Tak się podniecałam, że mamy ten stopover tam właśnie. Załatwianie wizy, nie taniej zresztą, podjarka – na nic to wszystko. Dubaj widział mi się jak nowoczesne miasto, wieżowce, dobra infrastukutra, czysto, ładnie, porządnie i bogato!! Prawie jak raj na ziemi. Nic bardziej mylnego. Dubaj to syf z kilkoma mega wypasionymi wieżowcami, hotelami i centrami handlowymi. Mam wrażenie (pewnie dokładnie zgodne z prawdą), że po prostu nie maja co robić już z kasą to se budują kolejny wiezowiec, z którym nie wiadomo potem co zrobić. Na wielu znich widzialam ogloszenia “for rent”!! Pfff kto by myślal o wynajmowaniu skoro też se może nawet jeszcze lepszy wybudować!!! i tak stoi jeden pusty obok drugiego pustego.
Mają też metro – żeby było się czym chwalić oczywiście. Po tym jak “zakochałam” się w londynskim metrze, pomyslałam że tu będzie jeszcze lepiej. Niestety kolejne rozczarowanie. Oczywiście sam wygląd i konstrukcja metra – na jawyższym poziome!! Pociągi bez konduktora, sterylnie czyste, z klimatyzacją. Nie ma opcji by spaść na tory bo od nich oddziela pasażerów szklana sciana z drzwiami, które sie otwierają tylko wtedy gdy za nimi zatrzymał się właśnie pociag. Ludzi z obsługi pełno!! Kierują gdzie maja stać kobiety, gdzie rodziny z dziecmi a gdzie właściciele złotych kart na przejazd. Nawet wody się napić na peronie nie można – nie udało mi się dowiedzieć dlaczego!! W każdym wagonie osoba udzielajaca informacji i opiekująca sie pasażerami. Tylko nie kumam po co ta cała pompa skoro z całej linii metra działa tylko kilka wybranych stacji!! A ja skąd niby mam o tym wiedzieć?? Gdy wchodzilam do metra wzięłam ulotkę (zawierającą mapkę linii) o tym jakiego to wspaniałego metra Dubaj sie dorobił i jacy są z tego powodu szczesliwi i dumni. Tylko ktoś zapomniał zaznaczyć, które stacje działają ;/ ot drobny szczegół – ważne, że jest eleganckie metro!
Nie czaję jak można płacic kupę szmalu i jechać do Dubaju na wakacje!! z tego co się dowiedziałam najwiekszymi atrakcjami są 2 wycieczki dziennie organizowane przez hotele. Dwie dziennie, codziennie – jedna na plaże, druga do centrum handlowego!! Plażę oczywiście kumam – ale można tam byc tylko w godzinach wyznaczonych przez hotel, bo inaczej nie przywiozą spowrotem, a często plaza jest dość znacznie oddalona od hotelu. No ale jak można uważać za atrakcje wyjsćie do centrum handlowego?? Co innego jakis lokalny bazarek, ale nie mega wielkie centra!! W jednym z takich centrów jest przystanek metra, wiec byłam, widziałam. Dodatkowo jeden arabski gnojek-taksówkarz zamiast mnie wysadzić po drugiej stronie stacji to objechal i wysadził mnie dokładnie tak, żeby i wiecej zarobić i żebym jeszcze dostała szału przedzierając sie przez kolejne piętra domu handlowego by dostać się na peron!!! Jakby za mało jeszcze mieli pieniedzy, szejki jedne!!
Poza tym całe miasto pokryte kurzem!! nie wiem czy to od tych budów czy to piasek z pustyni ale wszystko jest szare, przybrudzone, nawet widoczność jest słaba od tego syfu w powietrzu. Jeden wielki plac budowy!!!
Oczywiście na upał tam panujący już nie mogę narzekać bo to nie ich wina
ale wszystko to razem sprawiło, że tym cudnym metrem czym prędzej wróciłam na lotnisko!!
Sławny hotel, ale nie wytrwałam by dotrzeć bliżej, oczywiście w pobliżu była kolejna budowa.




Samochody na parkingu, całkowicie pokryte warstwą kurzu:
