Kunchok chyba zoastanie moim tzw “duchowym”, adoptowanym dzieckiem
Kocham tego malucha, jakby byl moj !! Jest takim cudownym i grzecznym dzieckiem. Malo placze, grzecznie wszystko je, dobrze spi, pomaga (!!!) w domu… wiecznie usmiechniety… ponoc w ciazy nei sprawial mamie zadnych problemow, ani nie “zarywal” nocy!!
i do tego ta slodka buzia!!! gdy wyszlam z nim na spacer wszyscy sie na niego patrzyli i zachwycali.. bo niestety Kunchok nie wychodzi zbyt czesto na dwor.. mama jest za bardzo zajeta (cala rodzina tylko na jej glowie przeciez)… nie moge wciaz uwierzyc ze zyjac z takim ojcem pijakiem ten dzieciak jest tak wesoly grzeczny i radosny!! pewnie jeszcze niewiele rozumie.. dobrze dla niego!!!
Oto Kunchok ponownie






