Podziękowania

Właśnie dostałam maila od mamy Kunchok’a z podziękowaniami. Dostali paczkę z ciuszkami, zabawkami i masą lizaków. Dziekuję za pomoc wszystkim, którzy się przyłączyli do tej mini akcji. Cała rodzina jest bardzo szczęśliwa.

Prezetny dla Kunchok’a

Dzieki pomocy wielu osob udało mi się zebrać dużo fajnych ciszków dla Kunchok’a i jego sióstr. Mój mały Tybetański słodziak będzie miał ciepłe buty na zimę, sweterki i rajstopki i mnóstwo jeszcze innych potrzebnych rzeczy. Wyszło tego blisko 10 kg. Paczka nie jest zbyt tania – chciałby się ktoś dorzucić z jakąkolwiek kwotą? Jeśli ktoś [...]

Moja mala milosc

Kunchok chyba zoastanie moim tzw “duchowym”, adoptowanym dzieckiem Kocham tego malucha, jakby byl moj !! Jest takim cudownym i grzecznym dzieckiem. Malo placze, grzecznie wszystko je, dobrze spi, pomaga (!!!) w domu… wiecznie usmiechniety… ponoc w ciazy nei sprawial mamie zadnych problemow, ani nie “zarywal” nocy!! i do tego ta slodka buzia!!! gdy wyszlam z [...]

KUNCHOK

… moj maly ulubieniec ponownie!! Nie wiem jak bede miala sie z nim rozstac. Ucze go teraz wymawiac moje imie! Ale nie wiem czy slusznie, bo jak bede miala stad wyjechac jak Kunchok poza jedynymi slowami ktore zna: “mama” i “tata” powie “Magda”??!!!

Kunchok

Kunchok (po tybetasku znaczy “Bog”) jest najslodszym dzieciakiem, wsrod wszystkich z ktorym pracuje!!! Czasem “zaluje” ze nie jest sierota bo bym go bez chwili wahania adoptowala i zabrala do domu!!! Jest jak mis pluszowy, taki milutki, kochany i chce sie go przytulac caly czas!! Ale z tym nie jest latwo bo Kunchok ma zawsze cos [...]

Shreya

Jedyna Hinduska (nie licząc pań w sklepach), z która udało mi się rozmawiać, a do tego zaprzyjaźnić. Z Kalkuty. Bardzo liberalna, wyzwolona, nowoczesna, aż mi się nie chce wierzyć, że jest z Indii.

Dana

Jeszcze zalegle “osobistości” z Indii… Z Daną spedziłam dość dużo czasu. Spotkałyśmy się dzięki dziewczynie którą poznałam przed 3 miesiącami, gdy byłam w Agrze. Z tamtą zwiedzałam 1 dzień Taj Mahal, poten nie miałyśmy kontaktu i niespodziewanie spotkałyśmy się w Mcleod. A ona była z Daną… no i tak zaczęła się nasza przyjaźń… Razem wyjechałyśmy [...]

Jhon&Angela

Najslodsza para jaka kiedykolwiek poznalam:) Sa z Kolumbii, w Indiach spedzili swoj miesiac miodowy!! Mimo duzej bariery jezykowej, bo ich angielski byl na prawde taki sredni , udalo nam sie dyskutowac calymi wieczorami. Sa na prawde kochani i tak w sobie zakochani!! Az milo popatrzec:)

Ania

Ania przyjechala do Mcleod na koniec swojego pobytu w Indiach. Przez kilka miesiecy pracowala, potem sie “zozbijala” po roznych zakatkach kraju a na koniec zawitala tutaj:) Pewnie dobrze ze nie zaczela swej podrozy wlasnie w Mcleod bo inaczej przepadlby jej kontrakt Jej wrazenia z pobytu znajdziecie tu: annakrawczyk.blogspot.com

Pema

Z cyklu “Ludzie” postanowilam opisywac ludzi, ktorzy roznymi sposobami stali mi sie bliscy w tej podrozy… Poniewaz nie pisze zadnego dziennika podorzy, nie liczac tego bloga, bedzie to tez dla mnie pamiatka, bede mogla sobie spojrzec na nich jeszcze raz…. A tesknie juz za kazdym z osobna…. Siedzialam dzis z Pema na kawie i mimo [...]

Kashmiri boy

Wczesniej kilka fot slicznej kaszmirskiej dziewczynki, teraz kilka slow o jej braciach… Wlasciwie o jednym z nich. Moj najlepszy tutejszy kumpel, moge sie chyba nawet pokusic, by okreslic go najlepszym przyjacielem w mojej podrozy! Mustafar ale wszystkim znany jako Muza. Muza: Poznalam go bardzo tradycyjnie jak na tutejsze warunki – w jego sklepie. Wlasciwie to [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.