Powrót…

23.30 w Polsce… 3 w nocy w Indiach…. Jeszcze ciągle patrząc na zegarek, przeliczam sobie czas na indyjski, zastanawiając się co bym o tej porze robiła… Minęły 2 tygodnie i cztery dni, odkąd wróciłam do domu. Liczę każdy mijający dzień, który oddala mnie od tamtego życia. Życia, z którym tęsknię… jak cholera tęsknie. Prawie już [...]

Why to be unhappy?

home sweet home – McLeodganj

Już tak dawno nie pisałam, że właściwie nie wiem od czego zacząć…. Tyle się wydarzyło, moje plany się pozmieniały, odwołałam loty, czuję że ja się ostatnio strasznie zmieniłam.. taki mały przełom w moim podróżowaniu. Choćby to że żyję sobie teraz wspólnie z jakimś chrząszczem czy chrabąszczem, czy cokolwiek to jest. Fruwa sobie to tu i [...]

Gra w wojnę

Kurde, siedzę sobie teraz na plaży. Słońce zaszło, ale nadal jest bardzo ciepło i przyjemnie. Przede mną morze, palmy, małe rybackie łódki… tylko ten laptop nie pasuje do reszty. Ale co tam, wygodniej mi się już pisze na komputerze niż ręcznie w notesie. Podejrzewam, że niejeden plażowicz trzyma jakiś komputer w swojej bambusowej chatce.. Takie [...]

Czas w droge…

Tak oto zakonczylam swoj pierwszy “stacjonarny” etap podrozy po 3 tygodniach w Melace wyruszylismy do Singapuru. Az zal mi bylo wyjezdzac. Zaczelam sie tam czuc juz jak u siebie w domu. Mialam swoj pokoj, swoich znajomych z ktorymi co wieczor sie spotykalam, znajomych lokalnych ziomow spotykalam na ulicy wymieniajac zawsze grzecznosciowe uwagi co u ciebie? [...]

Witaj szkoło

Dziś 1 września. Pełno policji na mieście, pozamykane ulice, zakaz parkowania samochodów, rządowe limuzyny, dziennikarze, transmisje, historia. Dla wszystkich pamięć o II wojnie światowej, jej ofiarach, pragnienie by czegoś podobnego nigdy nie doświadczyć. A dla innych wileki dzień, pierwszy dzień w szkole Pamiętam gdy się nie mogłam doczekać rozpoczęcia roku! A szczególnie tego pierwszego w [...]

Polish summer

Hmmm… chyba czas uciekać przed zblizającą się jesienią. Mimo że lubię jesień, pożółkłe liście i zapach nadchodzącej zimy to jednak w tym roku od tego uciekne. A może nie ucieknę – po prostu mam chęć zobaczyć jak w innych krajach wygląda jesień:) Ale takiego polskiego lata mi wcale nie bedzie szkoda:

Podróżować znaczy żyć

“Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie” FADO A. Stasiuk

o zazdrości

“Nie wolno nikomu zazdrościć, to beznadziejne podejście do sprawy. Zazdrości ten, kto nie żyje własnym życiem. Ale jeżeli żyje, jeżeli robi to, do czego Pan Bóg go stworzył (…), to nikomu nie będzie zazdrościł” B. Akunin, “Skrzynia na złoto”

No risk, no fun…

Od dłuższego czasu intensywnie myślę nad pewnym tematem. Myślę i myślę i nic sensownego nie mogę wymyślić i nie wiem czy ktokolwiek wymyślił. Czy nasze życie jest misternie ułożonym przez kogoś scenariuszem czy całkowicie leży w naszych rękach? Trochę nie fajnie by było żyć w świadomości, że bez względu na to co robię i jakie [...]

Oszukać przeznaczenie…??

Jak sądzę nie tylko mną wstrząsnęła wiadomość o katastrofie lotniczej nad Atlantykiem. W jednej godzinie było sobie 228 osób, w następnej zniknęli. Po prostu i dosłownie. Nikt nie wie gdzie są… Oczywiście tak samo smutne są informacje o śmierci ludzi na ziemi a dziennie w wypadkach drogowych ginie pewnie więcej osób, niż w samolotowych w [...]

Co ma być, to będzie:)

Jak to w życiu, chwile bywają gorsze i lepsze. Póki co, nic mi nie psuje mojego osobistego odczuwania świata na długo. Nie wiem skąd się to bierze, ale mimo jakiejś fali niepowodzeń i zawodowych i uczuciowych nie tracę wiary, że przyjdzie lepsze i na swoj własny sposób jestem szczęśliwa:) Zaczęło się od utraty pracy, potem [...]

Wyjazd to konieczność

Przemyślenia nie koniecznie pozytywne… taka noc…Nie wiem czym będzie dla mnie ta podróż. Terapią, przygodą czy może zwykła ucieczka?? Nie interesuje mnie to teraz. Niech będzie czym chce. Chce mieć trochę czasu na przemyślenie kilku spraw zanim stanę się “dorosła”. Musze ten czas dobrze wykorzystać. By nauczyć samą siebie ze jestem dobra, ze jestem coś [...]

Jaką drogę wybrać?

W weekend brałam udział w fajnym przedsięwzięciu – dosyć niszowy festiwal filmów dokumentalnych. Ale nie o samym festiwalu chciałam… Przewodniczącą jury była pani Ewa Ewart. Do tej pory, być może wstyd się przyznać, nic mi to nazwisko nie mówiło. Teraz już wiem, że jest wziętą dziennikarką BBC, reżyserką oraz producentką. I miałam okazję poznać ją [...]

W kuchni

Na zakończenie tematu gospodarskiego kilka zdjęc:)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.