Goodbye Vietnam

No i coż… ostatnia noc w Wietnamie…Czasem było ciężko, czasem wkurw na maxa, ale cześciej super. Nie spodziewałam się że Wietnam mi sie tak spodoba. Początkowo chciałam jak najszybciej “odbębnić” Laos, Kambodże i Wietnam by wrócić do Tajandii. Teraz nie chcę. Gdyby nie to, że mam zabukowany już lot do Bangkoku chyba bym przedłuzyła wizę [...]

Hanoi

Sapa we mgle

Sapa Przytulna kawiarenka. Goraca czekolada, pyszna wietnamska kawa, z której wyzeram skondensowane mleczko – juz nie wiem co jest pyszniejsze: ta kawa czy mleczko. Zjadlabym cala puszke przypuszczam. Dokladnie: ZJADLA! Mleczko jest tak geste, ze sie je jak krem. Przy kompie leza rekawiczki, nogi grzeje farelka. Za oknem pogoda taka ze nosa sie wysciubiac nie [...]

Plener foto w Bac Ha

Po raz kolejny potwierdza się, że jeśli niczego się nie oczekuje, spontanicznie zmienia plany i przyjmuje to co niesie kolejny dzień doświadcza się najprzyjemniejszych niespodzianek. Tak było z wizytą w Bac Ha. W zasadzie do czasu gdy pierwszy raz przeczytałam o tym miejscu, na 2 dni przed przyjazdem tu, nie wiedziałam totalnie nic, nawet że [...]

Ha Long Bay

Wielkie oczekiwania miałam w stosunku do tej dwudniowej wycieczki łodzią po zatoce. Nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałam, ale pogoda i mgła pokrzyżowała plany podziwiania tego cudu przyrody.. No dobra, pierwszego dnia nie było tak źle i można było leżąc na pokładzie oddawać się kontemplacji krajobrazu. Ale nie za długo bo chłód i wiatr przegonił [...]

Hue

Spędziliśmy tu raptem tylko kilka godzin. Taki przystanek w drodze na północ. I w sumie nie żal mi, ze nawet jednej nocy tu nie przespaliśmy. Te kilka godzin wystarczyło na zwiedzanie. Atmosfera miejsca nie przypadła nam jakoś specjalnie do gustu. Wiec po prostu odhaczyliśmy na naszej liście zwiedzania i ruszyliśmy dalej.

Hoi An

7 rano… czekam na autobus do Ha Long Bay… jest troche czasu, więc wrzucam kilka fot z Hoi An… Słowa komentarza potem.. na razie tylko tyle: było cudownie UPDATE: Nie moze byc zbyt rózowo! Zanim dotarlismy do cudownego Hoi An po raz kolejny dowiedzielismy sie na czym polega wietnamski biznes i ich obiecanki cacanki. Moze [...]

W Nowym Roku…

Mowia ze jaki Nowy Rok taki caly rok!! Jak chcialabym w to wierzyc Kac nieduzy, ale byl… w koncu nie na codzien wita sie nowy rok w Wietnamie… kto wie gdzie bede w nastepny… Jednak kac odespany na plazy to nie to samo co gnicie do wieczora w lozku, gdy za oknem zimnica i szaruga!! [...]

Dalat

Ostatni dzień w roku jestem w Dalat, ale zaraz ruszam dalej na północ na plażę by tam spędzić sylwestra Zobaczymy cóż to za plaża będzie W Dalat mogliśmy odetchnąć trochę od upałów. W ciągu dnia miło ciepło, ale nie upalnie, w nocy nie powiem, nawet troche chłodno. Spać w skarpetkach nie zawadziło Miła odmiana po [...]

Mui Ne

I cóż… pierwsza plaża w Wietnamie… Tak czekałam, a tu lekkie rozczarowanie… może gdybym nie widziała tego co widziałam w Tajandii byłoby spoko Ale widziałam… no coż i tak wracam jeszcze do Tajandii więc się nacieszę tamtejszymi plażami Plaża plażą będą jeszcze inne… ale ta słabą plażę wynagrodziła mi jazda na motorku… pusta droga, po [...]

Delta Mekongu

Święta, Święta i po Świetach Ale jeszcze kilka słów o tym co przed świętami…. Dzień przed Wigilią pojechaliśmy sobie na małą wycieczkę, żeby ostatecznie sie pożegnać już z Mekongiem. Towarzyszył nam w podróży od Laosu, czyli od blisko miesiąca… Najpierw był 2 dniowy rejs, potem wypoczynek na wyspach, teraz odwiedzamy jego jego końcowy bieg. Wycieczka [...]

Sajgon cd

Zafascynował mnie ruch w Sajgonie Jemu poświęcam ten bonusowy zdjeciowo filmowy wpis a teraz motion-picture :]

All i need for Christmas…

Myślałam że będąc w Azji na święta, mimo że tesknię za rodziną i przyjaciółmi, przynajmniej uniknę typowo światecznej mieszanki hitów Ale jakże błędne było moje przypuszczenie… Słyszałam dziś Jingle Bells, Santa Claus is coming to town, All i need for christmas is you … Uprzedzając pytanie – nie, Last Christmas nie było Aż poczułam się [...]

Ale Sajgon!!

Niezła jazda w tym Sajogonie!! Dosłownie! Pierwsze co tu widać to roje, tysiące rojów motorów i skuterków. W mieście jeździ chyba tyle motorków co w całej europie razem wziętej, jeśli nie więcej. Na jeden samochód przypada chyba z milion skuterków. Ulicami płynie wprost rzeka jednośladów… a mostu nie ma… więc jak przejść na drugą stronę?? [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.